Szukaj

Wpisy z tagiem
zmęczenie

Regeneracja: słuchaj swojego ciała

Zaskoczę Cię. Wstałam dzisiaj rano i stwierdziłam: nie biegam, zostanę w łóżku, a potem na spokojnie zrobię sobie dobre śniadanie, wypiję kawę, usiądę i napiszę ten post. I świetnie się z tym czuję, nie mam wyrzutów sumienia – i choć możesz mieć takie wrażenie – nie tłumaczę się. Piszę to dlatego, byś wiedział, że ja też mam takie dni, kiedy odpuszczam i co więcej: uważam to za zdrowy objaw. Czasem organizm po prostu daje nam znać, że potrzebuje odpoczynku. Warto go słuchać.

balck and white

Co tu dużo mówić: ostatnie dwa lata mojego życia były bardzo intensywne: mało wolnego czasu dla siebie, brak snu, wiecznie w podróży. Kiedy brałam urlop, wykorzystywałam go na załatwienie różnych spraw, na które na co dzień nie miałam czasu, na rozwój bloga, a nie na odpoczynek. Mimo tego, jak każdy normalny człowiek, czasem siedzę i myślę, że nic nie zrobiłam. Ciągle mam wrażenie, że mogłabym więcej, że czas przepływa mi przez palce – to chore. Pora zluzować i być wobec siebie bardziej wyrozumiałą. Pora posłuchać swojego organizmu, który czasem mówi: “Panna, weź Ty lepiej zostań chwilę w łóżku. Znowu spałaś 5 godzin. To za mało”. Właśnie: brak snu, to coś, co dokucza mi najbardziej. Późno zasypiam, a potem już o 5:45 wstaję. I choć mogłabym jeszcze trochę pospać, to otwieram oczy i zaczynam myśleć o tym, co mam dzisiaj do zrobienia. Potem idę na trening, choć czuję, że mam nienaturalnie podniesione tętno, że jestem zmęczona. Dlatego dzisiaj nie poszłam. Zostałam w łóżku i zaczęłam planować, ale co? Nie pracę, zasłużony urlop! Od razu uśmiech wrócił na twarz 🙂 Czasem naprawdę warto odpuścić, odpocząć. Przecież jutro też jest dzień, a trening będzie nie tylko przyjemniejszy, ale i lepszy, bo zregeneruję się dziś i z nowymi siłami wyruszę pracować nad wytrzymałością. A w piątek już czysta przyjemność: ukochani znajomi, za którymi bardzo się stęskniłam i góry! Będzie moc! Nie mogę się doczekać!

Hasło na dziś? Wyluzuj czasem, bardzo Cię o to proszę 🙂 To mówiłam ja, Twoja Panna Anna 🙂

 

Jak zacząć trenować i nie zwariować?

Od stycznia wziąłeś się za siebie: wykupiłeś karnet na siłowni, umówiłeś się ze znajomymi na wspólne bieganie, zapisałeś się na basen. Gratulacje! Jesteś już na dobre. Ale schody zaczną się dopiero za kilka tygodni. Co zrobić, żeby wytrwać w noworocznych postanowieniach i nie poddać się? Jest na to kilka sposobów.

CZYTAJ WIĘCEJ