Szukaj

Wpisy z tagiem
stephen king

Książki na majówkę

Co czytać podczas weekendu majowego? Może coś, co ostatnio wpadło mi w ręce, przykuje twoją uwagę. Było kilka pozycji, które wciągnęły mnie na amen! Jedne poważne, inne wesołe każdy znajdzie coś dla siebie. Zapraszam:  oto książki na majówkę. CZYTAJ WIĘCEJ

Jak Stephen King “To” robi, że się NAPRAWDĘ BOJĘ?

Pamiętam, że kiedy przeczytałam „To” Stephena Kinga, miałam 16, może 17 lat. Były wakacje: lato w pełni, przerwa od szkoły, pierwsze wielkie imprezy, miłości i te sprawy. Sięgnęłam po tę książkę, bo usłyszałam od kilku osób, że wciąga, przeraża, sprawia, że nie możesz spać po nocach. Serio? – pomyślałam sobie. Czy słowem pisanym można sprawić, że ktoś tak się wystraszy? Można. Nie tylko nie mogłam zasnąć, ale w nocy bałam się nawet iść do łazienki, bo miałam wrażenie, że w rurach kanalizacyjnych czyha klaun, który rozerwie mnie na strzępy. Tak, przypomnę raz jeszcze – miałam 17 lat, nie 9. A dziś wiem, że książka potrafi przerazić tysiąc razy bardziej niż film czy obraz, bo to niedomówienie, ta niepewność są najgorsze. Nasza wyobraźnia potrafi wypełnić ową pustkę rzeczami niesamowitymi. Film aż tak nie przeraża. CZYTAJ WIĘCEJ

Książki, które przeczytałam we wrześniu

Nie da się nie zauważyć, że lubię sport. Lubię, to może nawet za mało powiedziane, bo kilka dni bez treningu i nie jestem już tą samą osobą. Robię się opryskliwa, złośliwa, dużo łatwiej jest mnie wyprowadzić z równowagi. Teraz, kiedy jestem mamą, sport już w ogóle jest mi potrzebny do życia niczym powietrze. Ale mam jeszcze inną pasję, może nawet większą, bo towarzyszy mi dużo dłużej, właściwie przez całe życie: słowo pisane. Kocham je w każdej formie: dobrej książki, błyskotliwego tekstu piosenki, zaskakującego opowiadania. Czytam, kiedy tylko mam wolną chwilę. Dlatego postanowiłam raz w miesiącu dzielić się z wami tym, na co wpadłam w danym miesiącu. Dziś pierwszy tekst z cyklu: “Książki, które przeczytałam”.  CZYTAJ WIĘCEJ