Szukaj

Wpisy z tagiem
sałata

Sałata z winogronami i gorgonzolą

Jak zrobić szybko sycący lunch, który doda nam energii na trening, ale jednocześnie nie będzie ciążył na żołądku? Dla mnie dobrym rozwiązaniem są wszelkiego rodzaju sałaty. Dzisiaj pomysł na taką, która smakuje wybornie, nie zajmuje dużo czasu i jest świetnym źródłem węglowodanów: sałatę z winogronami i gorgonzolą.  CZYTAJ WIĘCEJ

Sałata z gruszką, orzeszkami pistacjowymi i ricottą

W czasie podróży trudno o regularność i sprawdzone przepisy. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam próbować lokalnych smakołyków, a że nie chcę wtedy marnować czasu na siedzenie przy kompie i poszukiwanie przepisów, a tym bardziej na długie godziny przy garach, zatem kupuję świeże warzywa, owoce oraz coś, z czego słynie dany region i przygotowuję spontaniczną sałatę. W Cinque Terre spontanicznie stworzyłam coś, co bardzo nam posmakowało, dlatego chętnie podzielę się przepisem: sałata z gruszką, koprem włoskim, orzeszkami pistacjowymi i ricottą, wszystko doprawione dressingiem ze świeżego zielonego pesto i oczywiście lokalnej oliwy z oliwek. CZYTAJ WIĘCEJ

Sałaty idealne na każdą porę

Sałatka kojarzy ci się z posiłkiem modelek na restrykcyjnej diecie? Masz wrażenie, że wsuniesz coś, co wcale ci nie smakuje i na dodatek po 15 minutach znowu będziesz odczuwać głód? Niekoniecznie! Możesz wyczarować pyszne sałaty w kilka minut, które nasycą cię na dobre. Oto kilka moich ostatnich pomysłów. Wszystkie zrobiłam w kilka minut. CZYTAJ WIĘCEJ

Sałatka z pieczonym burakiem

Hormony robią szalone rzeczy z kobietami. Ja np. największą przyjemność w ostatnich tygodniach czerpię z wyszukiwania smacznych warzyw, owoców i kombinowania, co można z nimi zrobić. Ok, zawsze lubiłam przygotowywać spontaniczne i kolorowe sałaty, robić koktajle, ale zawsze zależało mi na czasie: miało być szybko i prosto, bo nawet, kiedy miałam chwilę, to wolałam ją przeznaczyć na napisanie kolejnego tekstu czy relaks z książką. Robienie zakupów czy gotowanie było dla mnie raczej czynnością, którą trzeba wrobić po to, by zjeść, więc najlepiej uprościć ją sobie do granic możliwości. Ale teraz krojenie cebuli, pieczenie dyni, czy grillowanie bakłażana stało się dla mnie relaksem i hobby jednocześnie. Zabawne jak jesteśmy skonstruowani. Z tego względu postanowiłam nie walczyć z własną naturą: skoro to sprawia mi tyle przyjemności, to robię to! I dlatego dziś nie o motywacji, półmaratonie czy rzeźbieniu pupy (choć to bardzo ważna rzecz!) tylko o tym, jak zrobić pyszną sałatę z pieczonym burakiem.  CZYTAJ WIĘCEJ

Przepis na sałatę z roszponką i żurawiną

Przepis na sałatę wg Panny Anny? Bierzesz zieloną bazę, robisz najprostszy na świecie sos z kilku składników – takich jak oliwa – które zawsze masz pod ręką i dodajesz to, na co akurat masz ochotę. Tak też powstała wczorajsza sałata, o której usłyszałam: “Kochanie, to jedna z najlepszych sałat jakie w życiu jadłem. Aż Cię opieprzę, że nie zrobiłaś więcej”. Zatem dzielę się wydumanym przepisem.

CZYTAJ WIĘCEJ

Przepis na sałatkę ze szpinakiem

Jak łatwo sobie wyobrazić życie w ciągłym biegu i nieustającej podróży nie sprzyja temu, by w domu spędzać dużo czasu. Dlatego w kuchni musiałam opatentować kilka chwytów, które pozwalają na to, żeby szybko “wyprodukować” coś smacznego, zdrowego i jeszcze najlepiej w takiej formie, żeby można było to ze sobą wszędzie zabrać.

Najlepszym rozwiązaniem są różnego rodzaju sałaty. Nie muszę się martwić o to, czy będę miała możliwość, żeby sobie je gdzieś podgrzać i czy nie pomieszam wszystkiego biegnąc do autobusu.

sałata zblizenie

Podobnie jeśli chodzi o składniki: rzadko kiedy mam okazję iść do sklepu z listą zakupów i skrupulatnie pakować do koszyka pozycję, po pozycji. Choć powiem szczerze, że bardzo to lubię: wydumać sobie jeden składnik, na którym w danym momencie mam ochotę, pogrzebać w sieci, znaleźć u jakiegoś kreatywnego blogera kulinarnego fajny przepis, przygotować listę produktów i wybrać się na mały shopping – cudownie! Ale niestety zazwyczaj rzeczywistość wygląda tak, że otwieram lodówkę i muszę stworzyć coś z tego, co w niej akurat mam. Dlatego jest kilka składników, które zawsze staram się mieć pod ręką, a później już kombinuję.

salata i wino

Coś zielonego: liście świeżego szpinaku, rukolę, roszponkę, różnego rodzaju sałaty

Coś sycącego: tutaj zazwyczaj stawiam na jakiś produkt, który zawiera białko. Mam różne fazy: czasem nie jem mięsa, ograniczam nabiał wtedy dodaję tofu (np. wcześniej je grilluję) czy cieciorkę,  a kiedy indziej krewetki, tuńczyka, kurczaka, ser kozi, ser halloumi (świetnie smakuje gillowany), jajko.

Coś energetycznego: szczególnie wtedy, kiedy wieczorem wybieram się na trening, to np. w ciągu dnia lubię sobie dodać do sałaty coś węglowodanowego – różnego rodzaju kasze: quinoa, pęczak, pełnoziarnisty makaron, pokrojony w cienkie paseczki naleśnik z mąki razowej czy jaglanej.

Porcję warzyw i/lub owoców: tutaj świetnie sprawdzają się zarówno świeże (pomidorki koktajlowe, rzodkiew, buraki, mango, pomarańcze, gruszki, winogrona) jak i suszone (pomidory, rodzynki, morele, daktyle).

owoce

Coś do posypania: pod tą nazwą dla mnie kryją się wszelkiej maści orzechy: włoskie, laskowe, nerkowce, całe migdały lub płatki migdałowe, pini  – czasem je prażę na patelni bez tłuszczu i soli. Innym razem wybieram sezam, pestki dyni, słonecznika.

Sos zawsze robię sama: czasem na bazie naturalnego jogurtu a innym razem na bazie oliwy, octu balsamicznego. Bardzo lubię proste rozwiązanie jakim jest dodanie do oliwy masła orzechowego (naturalnego, bez cukru i soli). Wymiennie stosuje masło z orzechów ziemnych, migdałów czy nerkowców. To ostatnie lubię najbardziej. Innym razem eksperymentuję z pesto.

Co z tym wszystkim robię? Bawię się. W zależności od tego, co akurat mam pod ręką i na jaki smak mam akurat ochotę, kombinuję, testuję. Raz wyjdzie obłędnie a innym razem po prostu smacznie. Jedno jest pewne: wiem, co jem i nie ma takiej opcji, że wyjdzie niesmaczne 🙂 Sałata z rukolą, kawałkami pomarańczy, serem kozim lub mozzarellą i orzechami włoskimi nie może nie smakować!

Poniżej przepis na sałatkę ze szpinakiem i kozim serem. Tę akurat wykombinowałam wczoraj i znając życie już nigdy nie zrobię dokładnie takiej samej choć smakowała idealnie i dało się po niej biegać półtorej godziny później 🙂

sałata na talerzu

Sałata ze szpinakiem i kozim serem:

Składniki:

liście świeżego szpinaku
ser kozi
1 pomarańcza
pomidorki koktajlowe

Sos:

masło z orzechów nerkowca (teraz można kupić w Polsce w dobrej cenie w M&S)
oliwa
sok z cytryny
miód

Przygotowanie:
Opłukane i osuszone liście szpinaku wrzucamy do miski i mieszamy z sosem. Sos – ja lubię gęstą, konsystencję, gdzie mocno czuć aromat orzechów. Wówczas przygotowuje go tak: 2 łyżki oliwy, 1 łyżka masła orzechowego, odrobina soku z cytryny i miodu. Wszystko mieszamy, gdy uzyskamy jednolitą konsystencję, łączymy z liśćmi szpinaku. Uwaga! Spróbuj nawet samego szpinaku z takim sosem. Pycha!

Dodajemy pozostałe składniki: przekrojone na pół pomidorki, pokrojone w cząsteczki pomarańcze, ser – tutaj masz dwie opcje: może być lekko zgrillowany na patelni lub na zimno. Całość posypujemy orzeszkami uprażonymi wcześniej beztłuszczowo na patelni (kilka minut) lub w piekarniku (koniecznie na papierze pergaminowym).

Głodni mogą dodać do tego dania np. pełnoziarnisty makaron!

Smacznego!