Szukaj

Wpisy z tagiem
plotobieg

Bieganie dla przyjemności – nie dla wyników

Pamiętam jak kilka miesięcy temu rozważałam, czy mogłabym przebiec w tym sezonie jeszcze jeden maraton. Wiedziałam, że o życiówce mogę zapomnieć, bo w kilka tygodni po Berlinie raczej nie zdążyłabym się przygotować ani poprawić, więc podpytałam kilku zaprzyjaźnionych trenerów, czy warto, czy nie biegam za krótko i nie narażę siebie tym sposobem na kontuzję. “Pobiegnij towarzysko, nie dla czasu” – usłyszałam. “Ale jak to? Mam brać udział w jakimś biegu i nie zwracać uwagi na wynik? Dla przyjemności to ja sobie mogę biegać w Warszawie i nie muszę nigdzie jechać” – pomyślałam, ale ostatnio zrozumiałam, że bardzo się myliłam. Startujmy dla przyjemności!

CZYTAJ WIĘCEJ