Szukaj

Wpisy z tagiem
maliny

Pieczona owsianka – nowy przepis

Pieczona owsianka to jeden z moich ulubionych pomysłów na… deser! No dobra, robię ją na śniadanie, ale serio, podana z kawką smakuje jak pyszne ciasto! Od jakiegoś czasu nie robiłam jednak pieczonej owsianki, bo miałam wrażenie, że to pomysł zarezerwowany na te poranki, kiedy mam więcej czasu, a ostatnio takich brak. Wydumałam jednak prostszy recept, który nie wymaga całej szafki składników i można wszystko przygotować dosłownie w 6 minut! Potem wkładamy całość w sumie na 35-40 minut do piekarnika ale w tym czasie można wziąć prysznic, umalować się do pracy, albo w weekend zrobić trening z DVD. Ja w tym czasie postanowiłam przygotować dla Was ten przepis:) Oto moja najnowsza wersja. CZYTAJ WIĘCEJ

Przepis na smoothie Panny Anny

Gdyby tak się zastanowić, jaki powinien być mój ulubiony smoothie? Dwie sprawy: malinowy i szybki do zrobienia. Zwykle w kuchni kombinuję i modzę, a wszystko dlatego, że wciąż jestem w biegu. Nie mam za dużo czasu na przemyślane zakupy. Zazwyczaj gotowanie w moim wydaniu wygląda tak; otwieram lodówkę, szafki, patrzę, co mam i zastanawiam się, czy da się coś z tego zrobić.

Tak też jest w przypadku smoothie. Jak wiecie kocham owoce, a maliny najbardziej na świecie więc ostatnio – wykorzystując okazję, że jeszcze są – przygotowuję jeden mix, który najbardziej mi smakuje. Skoro ja się w nim zakochałam, to być może Wasze podniebienia też podbije. Przepis jest niezwykle prosty!

Składniki:

1 banan

1 pomarańcza

1 szklanka malin

zdj?cie-3

Sposób przygotowania:

Maliny wkładamy na kilka godzin do zamrażalnika (owszem, możemy zamiast tego manerwu dodać do blendera kilka kostek lodu, ale zaufajcie mi, próbowałam i tak i tak – zmrożone będą idealne!), a następnie wyciągamy je i wrzucamy do blendera. Wyciskamy sok z jednej pomarańczy i zalewamy nim maliny. Kroimy banana i dorzucamy go do reszty składników. Całość blendujemy. Gotowe!

zdj?cie-3-kopia

Czasem blenduję sobie maliny z zamrażalnika i zmrożonego przez kilka godzin banana – smakuje jak lody!

Sorbet light: przepis

Sorbet to podobno nie lody 🙂 A ja właśnie sorbety lubię dużo bardziej niż klasyczne, kremowe lody. Moją ukochaną przekąską, która poprawia mi humor podczas tych niebiegowych dni, jest mrożony banan, który zjadam tak po prostu w całości, albo blenduję i mam dietetyczne lody tutaj znajdziecie opis co i jak😉

sorbet

Ale ile można jeść te banany? Niedługo rozpocznie się sezon na truskawki, maliny, borówki i dopiero się zacznie! Będzie można blendować wszystko i jeść smaczne i bogate w witaminy sorbety, popijać gęste smoothie. Jednak już teraz możemy sobie całkiem nieźle poradzić:

Sorbet: przepis

Spora ilość kostek lodu: ok. 500g

Owoce. Co macie pod ręką, ja wczoraj zmiksowałam: mrożone truskawki, gruszkę, banana

sok z cytryny lub z pomarańczy

Zaczynamy od blendowania owoców z sokiem wyciśniętym z cytryny lub pomarańczy, następnie dodajemy lód i blendujemy. Jeśli otrzymasz za mało zmrożoną konsystencję, włóż deser do zamrażalnika na godzinę i zamiast gęstego smoothie będziesz mieć sorbet.

Bez cukru, bez ulepszaczy o proste jak drut 🙂 Smacznego!

Warsztaty biegowo-kulinarne Eat better & Run faster

W ciągu ostatnich kilku lat zmieniłam swoje życie o 180 stopni (czy jak to niektórzy “mędrcy” mówią o 360 ;). Jestem dowodem na to, że nie trzeba być aktywnym przez całe życie, by kończyć maratony, w całkiem przyzwoitym czasie i cisnąć na krótszych dystansach, a z miesiąca na miesiąc podnosić sobie poprzeczkę i co więcej: czerpać z tego ogromną radość, większą niż z kolejnego drinka w klubie (choć poświętować też czasem trzeba). Jacek Gardener z kolei to świetny zawodnik i jeszcze lepszy trener z wieloletnim doświadczeniem. Dlatego w zeszły weekend połączyliśmy siły i wspólnie przygotowaliśmy warsztaty “Eat better & Run faster”. Tym razem zabraliśmy ekipę w Góry Świętokrzyskie.

CZYTAJ WIĘCEJ