Szukaj

Wpisy z tagiem
kasza jaglana

Kasza jaglana: smaczne i zdrowe przepisy

Kasza jaglana zawsze bardzo mi smakowała, ale u kogoś. Nie wiem skąd w mojej głowie wzięło się takie durne przekonanie, że jej przygotowanie zabiera sporo czasu. Rano nie miałam głowy do tego, by między porannym treningiem, a prysznicem jeszcze gotować kaszę. Płatki owsiane to kilka minut roboty, dlatego opanowałam już chyba wszystkie możliwe warianty jeśli chodzi o ich przygotowanie, a do kaszy podchodziłam z rezerwą. I niesłusznie! Bo nie dość, że jest bardzo zdrowa, smaczna to jeszcze naprawdę szybko można wyczarować z niej smaczne śniadanie lub deser.

Oto dwa przepisy, które ostatnio wykombinowałam i pokochałam. Jak widać mój mężczyzna również 😉 CZYTAJ WIĘCEJ

Co jeść przed startem? Śniadanie mistrza!

Śniadanie biegacza na porządku dziennym wygląda zazwyczaj zupełnie inaczej niż śniadanie przed startem. Przynajmniej ja tak mam i z tego co zdążyłam zaobserwować, większość moich znajomych również. O tym, czy rano biegać na czczo, czy nie, pisałam już nie raz, ale zapominalskim przypomnę: Bieganie na czczo czy nie?

Jednak dzisiaj pora na inne zagadnienie: co jeść przed zawodami, by mieć energię, ale nie czuć się ociężale i nie zafundować sobie problemów żołądkowych. Czas podzielić się moim doświadczeniem i zapytać o zdanie specjalistę.

Co ja zazwyczaj jem na śniadanie? Oczywiście każdy z was doskonale wie, w końcu nie bez powodu wołają na mnie “Owsianka”. Powiedzmy, że jest to uproszczenie, bo nie codziennie jem to samo, ale rzeczywiście o poranku, zazwyczaj po treningu, w miseczce Panny Anny goszczą najczęściej płatki tyle, że nie zawsze są to płatki owsiane. Często będzie to quinoa, kasza jaglana, przygotowuję placuszki z płatkami i inne cuda.

Panna Anna Owsianka

Ale przed starem robię wyjątek: schodzę do piekarni pod domem i kupuję białą kajzerkę! O tak! Długo nie mogłam siebie samej przekonać do tego pomysłu, ponieważ na co dzień raczej nie jadam pieczywa, jeśli już, to na pewno nie takie. Dlatego wszystkie moje pierwsze starty przebiegłam na “paliwie” z owsianki lub komosy ryżowej (quinoa). Dlaczego? Po pierwsze dlatego, żeby nie wpychać w siebie białej bułki, a po drugie dlatego, że wydawało mi się nielogiczne, by przed startem jeść coś, z czym na co dzień nie mam do czynienia. I jedno jest pewne: to dobra zasada.

Jeśli na co dzień jesz pieczywo, to na pewno nie będzie mądrze pójść w drugą stronę i zafundować sobie miseczkę komosy ryżowej z owocami: wielce prawdopodobne, że bieg nie zakończy się na mecie a w toalecie. Czyli mamy pierwszą zasadę: PRZED STARTEM NIE EKSPERYMENTUJ!

Ale z tymi płatkami przed zawodami też bardzo różnie bywa. Na co dzień niby je jemy i biega nam się po nich lekko i przyjemnie, ale tutaj dochodzi stres. Dlatego postanowiłam jednak się przełamać i przetestowałam pieczywo przed dłuższym wybieganiem. Zafundowałam sobie śniadanie mistrzów: bułkę z miodem i banana. Efekt? Długo miałam energię, a jednocześnie czułam się lekko i nie odczuwałam zbawiennego wpływu błonnika, który chciał oczyścić mój organizm :). Przetestowałam to śniadanie ze dwa, trzy razy zanim wystartowałam w maratonie w Berlinie w zeszłym roku. Biegło mi się świetnie, nie brakowało mi energii, nie miałam żadnych problemów żołądkowych i od tamtej pory przed startem często stawiam na to rozwiązanie. Co na to dietetyk?

– Bułka z dżemem jest sprawdzonym przez wielu biegaczy rozwiązaniem na przedstartowe śniadanie, a wszystko ze względu na obecność węglowodanów prostych. Taki zestaw nie obciąża przewodu pokarmowego, jednocześnie jest źródłem szybko przyswajalnej energii, warto jednak sprawdzić dokładnie produkty, po jakie sięgamy: konkretna bułka ze znanej nam piekarni, sprawdzony dżem i miód – mówi specjalistka do spraw żywienia Katarzyna Choromańska z poradni dietetycznej Yanse.

Ale start startowi nie równy. Co zjeść, gdy dystans to 5km, a co, gdy zmierzamy się z dystansem maratonu?

– W obu przypadkach należy postawić na posiłki zwierające przede wszystkim węglowodany o niskiej zawartości włókna pokarmowego czyli wybrać np. jasne pieczywo, makaron oraz umiarkowaną ilość produktów białkowych, niewielki dodatek tłuszczów. Oczywiście mogą pojawić się też w małej ilości owoce świeże lub suszone. Różnice w przygotowaniu do maratonu lub biegu na 5 km polegają na ilości energii, jaką należy przyjąć wraz z posiłkiem, ale również w przypadku maratonu na wcześniejszym uzupełnieniu zapasów glikogenu, czyli na zastosowaniu ładowania węglowodanami na kilka dni przed planowanymi zawodami – wyjaśnia dietetyk.

chleb z nutella

Ja zarówno przed maratonem jak i zawodami na 10km jem takie samo śniadanie z prostej przyczyny: po większym mogłabym się spodziewać różnych sensacji żołądkowych, a po ostatnim półmaratonie w Jesolo wiem, że to bardzo słaba opcja 🙂 Różnica polega na tym, że na 4-5 dni przed maratonem pozwalam sobie na przyjemności i zaczynam ładowanie węglowodanami (do półmaratonu zazwyczaj 2 dni przed). Na czym konkretnie to polega? Przeczytasz o tym w tekście: Jak się przygotować do maratonu: ładowanie węglowodanami.

I jeszcze jedno:  najlepiej zjeść na 2 godziny przed startem, żeby nie było niespodzianek. Gotowi?  Zapisujcie się na zawody – będzie dodatkowa motywacja! Trzymam kciuki!

Warsztaty biegowo-kulinarne Eat better & Run faster

W ciągu ostatnich kilku lat zmieniłam swoje życie o 180 stopni (czy jak to niektórzy “mędrcy” mówią o 360 ;). Jestem dowodem na to, że nie trzeba być aktywnym przez całe życie, by kończyć maratony, w całkiem przyzwoitym czasie i cisnąć na krótszych dystansach, a z miesiąca na miesiąc podnosić sobie poprzeczkę i co więcej: czerpać z tego ogromną radość, większą niż z kolejnego drinka w klubie (choć poświętować też czasem trzeba). Jacek Gardener z kolei to świetny zawodnik i jeszcze lepszy trener z wieloletnim doświadczeniem. Dlatego w zeszły weekend połączyliśmy siły i wspólnie przygotowaliśmy warsztaty “Eat better & Run faster”. Tym razem zabraliśmy ekipę w Góry Świętokrzyskie.

CZYTAJ WIĘCEJ

Owsianka: fakty i mity

Czy owsianka odwapnia organizm? W jakiej formie powinniśmy przygotowywać płatki: zalewać wrzątkiem, gotować, jeść z jogurtem? Pytań jest wiele, a my czasem powtarzamy pewne teorie, choć tak naprawdę nie wiemy, ile jest w nich prawdy. Zwróciłam się do dietetyka o pomoc. CZYTAJ WIĘCEJ