Szukaj

Wpisy z tagiem
trening

Cel biegowy: czyli co zrobić, by chciało Ci się trenować?

Żeby robić coś dobrze, od serca, regularnie i z uśmiechem na twarzy – trzeba mieć cel. Trzeba widzieć oczami wyobraźni dokąd zaprowadzą Cię te setki godzin ciężkiej pracy, ciągłe zmiany planów, częste wyrzeczenia. I tak jest właściwie w każdej dziedzinie życia, nie tylko w sporcie. Kiedy uczysz się nowego języka, praca okaże się przyjemniejsza, jak wyobrazisz sobie taki obraz: seksowna hiszpanka, która ma czym oddychać, serwuje Ci kawę, a Ty pewnie wyśpiewujesz „Muchas gracias!” i zaczynasz rozmowę na dowolny temat. Kiedy uczysz się grać na saksofonie czy gitarze, dużo łatwiej zniesiesz te godziny wyjęte z życia towarzyskiego, opuchnięte palce lub wargi (podobno dęci świetnie całują, prawda?), gdy zobaczysz siebie na scenie i ten tłum ludzi, którzy przyszli, żeby Ciebie posłuchać. Podobnie jest ze sportem: chętniej będziesz wychodzić na trening, kiedy  zobaczysz metę pierwszej dyszki albo wiosennego półmaratonu. I dziś kilka słów o tym, jak owe cele dobierać, żeby nam się chciało.

CZYTAJ WIĘCEJ

Z takim nastawieniem nic nie zmienisz

Kiedy powstał ten blog, miałam 29 lat. Przebiegłam właśnie swój pierwszy maraton, a na wieść o tym, znajomi pukali się w czoło. Przywykli, że do mnie dzwoni się wtedy, kiedy nie wiadomo, co wziąć na kaca, by szybciej minął, albo dokąd zabrać kuzynkę z innego miasta na imprezę, a nie po to, by znaleźć motywację do treningów czy pomysł na zdrowy koktajl – bez procentów. A ja właśnie na przekór wszystkiemu i wszystkim chciałam pokazać, że zawsze możesz zmienić swoje życie, jeśli tego chcesz. Że każdą łatkę można odkleić i na jej miejsce przykleić nową, choć oczywiście wymaga to sporo pracy, ale nie mów, że się nie da. Da się, tylko zmień nastawienie.  CZYTAJ WIĘCEJ

Ewa Chodakowska: które treningi polecam

Jeśli wyjdziesz zza rogu i zaskoczysz przechodnia pytaniem: „Wymień kilku najbardziej znanych Polaków” idę o zakład, że przynajmniej w 80% przypadków nazwisko Chodakowska pojawi się w pierwszej piątce zaraz obok papieża, Lecha Wałęsy i Martyny Wojciechowskiej. Trudno znaleźć Polkę, która przynajmniej raz nie ćwiczyła z Ewką. Ja bardzo późno włączyłam pierwszą płytę, bo zawsze wychodziłam z założenia: „To nie dla mnie. Mi jest potrzebny trening uzupełniający pod bieganie, a nie jakieś tam machanie nóżką”. Kiedy moja córka przyszła na świat, okazało się, że dużo łatwiej jest mi zrobić trening w domu niż wyrwać się na siłownię. Pomyślałam sobie: „A co mi tam, spróbuję”.  Chciałam na własnej skórze przekonać się, skąd to całe szaleństwo. I fajnie, bo okazało się, że niektóre treningi są właśnie świetnym uzupełnieniem  dla biegaczy. I dziś kilka słów na ten temat. CZYTAJ WIĘCEJ

Daj partnerowi trenować. Warto!

Piszecie często: „Ale masz fantastycznego faceta, który zostaje z małą i daje Ci pobiegać”. No jasne, innego bym sobie nie przygarnęła. Ale jest fantastyczny nie tylko dlatego, że daje mi pobiegać. Jest moim przyjacielem, którego po prostu lubię i szanuję jako człowieka, a bez tego w związku ani rusz. Jest nawet swego rodzaju moim managerem, któremu nie dość, że mogę o pracy nadawać godzinami, to jeszcze mi sensownie doradzi. Ale nie o zaletach mego lubego jest ten tekst a o tym, dlaczego warto dać trenować swojej drugiej połowie. CZYTAJ WIĘCEJ

Zapiekanka z ryżem, bakłażanem i kozim serem z kokosową nutą

Wszelkiego rodzaju interwały, kiedy trzeba dać z siebie wszystko i pobiec szybsze odcinki tempem ok. 4:30, które teraz jest dla mnie wymagające, sprawiają, że po jestem zmęczona, szczęśliwa i głodna jak wilk! Dlatego miałam ochotę na coś smacznego, co jednak nie będzie wymagało zbyt dużo myślenia ani zbyt wielkich nakładów pracy. Tak oto powstała spontaniczna zapiekanka z ryżem, bakłażanem i kozim serem z kokosową nutą. Pycha! Dzielę się przepisem, póki pamiętam, co wrzuciłam do gara;)

CZYTAJ WIĘCEJ