Szukaj

Wpisy z tagiem
seks

Czego zazdroszczę singielkom?

Znasz to uczucie, kiedy raptem patrzysz w jego oczy i po prostu wiesz? Nie da się tego wyjaśnić, ani opisać żadnymi słowami. „To” przychodzi zazwyczaj zupełnie znienacka i właśnie wtedy, kiedy nie jest Ci potrzebne. Możesz uciekać, chować się, zaprzeczać, ale już za późno. Pojawia się ten dobrze Ci znany lekki stresik, totalne roztargnienie, a potem seria nieprzespanych nocy. Drogie singielki – bardzo Wam tego zazdroszczę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Nie wierzę w szczęście, wierzę w konsekwencję

„Ty to masz szczęście!” – słyszę często. Pewnie trochę szczęścia w tym wszystkim jest, ale ja prywatnie w szczęście nie wierzę, a już na pewno na nie nie liczę. Wierzę za to w ludzi, którzy mają w głowie jakiś pomysł i powoli, wytrwale dążą do celu. Nie zniechęcają się, gdy po drodze pojawi się problem, tylko biorą go na klatę, analizują i próbują jeszcze raz. A potem jeszcze jeden i kolejny. Aż się uda. CZYTAJ WIĘCEJ

Jak internet zmienił nasze randkowanie?

Kiedyś, żeby umówić się na randkę, trzeba było się trochę nagimnastykować: pójść do Jurka na prywatkę, zaczepić kogoś w kawiarni, zagadać w kolejce. Przede wszystkim – trzeba było wyjść z domu! Dzisiaj siadamy przed laptopem, a jeszcze chętniej załatwiamy sprawę na telefonie, kiedy jedziemy windą, stoimy w korku albo   czekamy na naszą kolej u dentysty. Bo po co marnować czas na ubieranie się, wychodzenie, zagadywanie, kiedy w sieci możemy sobie zrobić wstępną selekcję i wyłuskać tylko tych kandydatów, którzy spełniają nasze kryteria? Dzisiejszy wpis jest o tym, jak internet wpływa na nasze życie randkowe i pościelowe.  CZYTAJ WIĘCEJ

Seks w wielkim mieście, czyli czego zazdroszczę singielkom

Nie ma się co czarować, tak to już z nami jest, że kiedy mamy proste włosy, z zachwytem przyglądamy się właścicielkom tych kręconych, a one z kolei marzą o tym,  by choć przez jeden dzień mieć włosy tak proste jak my bez użycia tony produktów i gorącej prostownicy. Tak jest ze wszystkim: z pracą, z facetami, z podróżami – nawet, kiedy jesteśmy bardzo szczęśliwi, są chwile, kiedy myślimy: „Jej, ale kiedyś to było fajnie!” albo „Ta to ma życie”! Bo szczęście, które wszyscy tak reklamują, próbują sprzedać czy obiecać to mnóstwo małych kawałeczków. To nie jest jakaś jedna wielka bańka, w której wylądujemy, jeśli zrobimy rzecz A, B i C. Szczęście to chwile i najważniejsze, żebyśmy umieli je dostrzec we właściwym momencie, a nie tylko wtedy, gdy oglądamy stare zdjęcia albo opowiadamy sobie przy winie historie z dawnych lat. Wczoraj przypomniałam sobie o tym po raz tysięczny.  CZYTAJ WIĘCEJ

Szaleństwo wyboru czyli Tinder i te sprawy

Żyjemy w czasach idealnych. Jeszcze nigdy w historii ludzkości nie byliśmy w takiej sytuacji, żeby z większą precyzją móc wybrać rycerza na białym koniu czy kobietę swoich marzeń. Dziś, zanim pójdziemy na kawę, możemy wybrać wszystko, od tak oczywistych spraw jak wzrost, wiek, budowa ciała czy włosy, po nieco mniej jak: ma biegać, znać takie i takie języki, lubić ten zespół, kibicować takiej drużynie i mieszkać nie dalej niż 4km ode mnie, bo przecież po kiego grzyba mam się męczyć i jeździć do innego miasta? Internet daje nam niesamowite możliwości! Ale tak sobie myślę, że tak duża możliwość wyboru może być jednocześnie przekleństwem… CZYTAJ WIĘCEJ

Kilka słów o namiętności… rozmowa z seksuologiem

Pisałam od zawsze. Wiersze, pamiętnik, opowiadania. Już jako dziecko zamiast sklepu z zabawkami wolałam buszować w papierniczym i bez nowego zeszytu czy długopisu nie chciałam wyjść. Na 9. urodziny zażyczyłam sobie dyktafon i ze wszystkimi przeprowadzałam wywiady. „Będę dziennikarką” – stwierdziłam któregoś dnia i jak powiedziałam, tak zrobiłam. Przez wiele lat pracowałam w wielu redakcjach, pisałam na przeróżne tematy. Zajmowałam się newsami, rozrywką, jeździłam na koncerty, festiwale. Nie jeden raz ugięły się pode mną kolana, gdy mogłam zadać kilka pytań takim osobom jak Nelly Furtado (do dziś pamiętam, że rozmawiałyśmy w moje 25 urodziny ;). Ale pisałam też o podróżach, jedzeniu, o seksie. Przez te wszystkie lata poznałam mnóstwo fantastycznych osób i odbyłam jeszcze więcej ciekawych rozmów. Niektórych nawet nie zdążyłam opublikować. Kilka dni temu trafiłam na jedną z nich. Z psychologiem, seksuologiem klinicznym i psychoterapeutą Arkadiuszem Bilejczykiem rozmawialiśmy sobie o namiętności. Pomyślałam, że Dzień Kobiet to idealna okazja, by ten wywiad opublikować. Gotowi? CZYTAJ WIĘCEJ