Szukaj

Wpisy z tagiem
maraton

Bieganie zimą: kilka porad trenera i moich

Jak biegać zimą? – to pytanie, które ostatnio słyszę przynajmniej raz dziennie. I dobrze! Cieszy mnie fakt, że to zdanie zaczyna się od „jak” a nie „czy”. To znak, że jesteśmy na dobrej drodze, bo jeszcze jakieś dwa lata temu sporo ludzi patrzyło na mnie jak na wariatkę, kiedy zimą wskakiwałam w ciuchy biegowe i leciałam na trening na zewnątrz. Otóż zimą biegać można, a nawet trzeba, jeśli marzą nam się zawody wiosną, latem czy jesienią. To właśnie teraz jest czas na budowanie solidnej bazy. Trzeba tylko robić to z głową. Jak? O to zapytałam trenera.  CZYTAJ WIĘCEJ

Bieganie zimą: co jeść, by mieć energię?

Co jeść, by mieć siłę i energię na trening, gdy dni są coraz krótsze a temperatury coraz niższe? Jakie produkty warto włączyć do diety, a których unikać, by nie wyziębić organizmu? Spotkałam się z dietetykiem sportowym i wypytałam o szczegóły, bo wyjazd na Grenlandię już w przyszłym tygodniu, a w Polsce też robi się coraz chłodniej. Trzeba się przygotować! CZYTAJ WIĘCEJ

Największy problem biegaczy-amatorów? Biegamy za szybko!

Zakładasz buty biegowe, wychodzisz na trening, włączasz zegarek z GPS’em albo jakąś aplikację i mkniesz przed siebie. Co jakiś czas kontrolujesz tempo, w końcu nie można biec zbyt wolno, no bo jak to? Tak biegasz już od jakiegoś czasu, to przecież powinieneś robić to coraz szybciej, logiczne – prawda? Tak, ale na zawodach! Kiedy na każdym treningu dajesz z siebie zbyt dużo, w dzień startu ciężko będzie wykrzesać z siebie energię… CZYTAJ WIĘCEJ

Albatros w drodze…

Miałam jeszcze poczekać, napisać tekst o maratonie. Dlaczego? Dlatego, że „To jeszcze za wcześnie”, „Nie wolno zapeszać”, „Jeszcze wszystko może się wydarzyć” – mówią. No pewnie! Ale wszystko może się wydarzyć nawet i w ósmym miesiącu, czy podczas samego porodu. Trzeba myśleć pozytywnie, nie martwić się na zapas i wierzyć w to, że wszystko będzie dobrze. W końcu Albatros wszystko czuje. A ja nie umiem kłamać, udawać, ukrywać. Przecież wiecie. Zatem zgodnie z planem miałam pisać o maratonie. Ba! Nawet napisałam ów tekst do połowy. Ale powiem szczerze: szło mi jak krew z nosa. No bo jak pisać o królewskim dystansie, kiedy cycki urosły do takich rozmiarów, że trzeba kombinować, gdy robimy w domu zdjęcia? Kilka dni temu, kiedy robiliśmy zdjęcie poranne, usłyszałam: „Kochanie, załóż sweter, bo ludzie pomyślą, że sobie cycki zrobiłaś”. No to założyłam sweter.

CZYTAJ WIĘCEJ