Szukaj

Wpisy z tagiem
maraton

Cel biegowy: czyli co zrobić, by chciało Ci się trenować?

Żeby robić coś dobrze, od serca, regularnie i z uśmiechem na twarzy – trzeba mieć cel. Trzeba widzieć oczami wyobraźni dokąd zaprowadzą Cię te setki godzin ciężkiej pracy, ciągłe zmiany planów, częste wyrzeczenia. I tak jest właściwie w każdej dziedzinie życia, nie tylko w sporcie. Kiedy uczysz się nowego języka, praca okaże się przyjemniejsza, jak wyobrazisz sobie taki obraz: seksowna hiszpanka, która ma czym oddychać, serwuje Ci kawę, a Ty pewnie wyśpiewujesz „Muchas gracias!” i zaczynasz rozmowę na dowolny temat. Kiedy uczysz się grać na saksofonie czy gitarze, dużo łatwiej zniesiesz te godziny wyjęte z życia towarzyskiego, opuchnięte palce lub wargi (podobno dęci świetnie całują, prawda?), gdy zobaczysz siebie na scenie i ten tłum ludzi, którzy przyszli, żeby Ciebie posłuchać. Podobnie jest ze sportem: chętniej będziesz wychodzić na trening, kiedy  zobaczysz metę pierwszej dyszki albo wiosennego półmaratonu. I dziś kilka słów o tym, jak owe cele dobierać, żeby nam się chciało.

CZYTAJ WIĘCEJ

Maraton: czy warto sięgnąć po suplementy?

Mamy wrzesień zatem nadszedł czas jesiennych maratonów. 42 kilometry to nie lada wyzwanie. Królewski dystans wymaga dobrego przygotowania treningowego i właściwej diety, ale czy potrzebne są suplementy? Mojego kolegę – Michała Wichowskiego, który zajmuję się tym tematem od lat, wszyscy zalewają pytaniami: co wziąć przed biegiem, co w trakcie, a co po, żeby nie umierać i uniknąć ściany. Przygotował całkiem fajne wskazówki, więc chętnie je Wam przekażę.
CZYTAJ WIĘCEJ

Najczęstsze błędy maratończyka

Lato w pełni, a to oznacza, że już za kilka tygodni znowu zacznie się sezon na maratony. Zaplanowałeś w tym roku jakiś start? Cudownie! Bardzo ci tego zazdroszczę! W takim razie już dziś przeczytaj, co zrobić, by za kilka tygodni wbiec na metę z upragnionym czasem, bez przygód ze ścianą na trasie i przede wszystkim: z uśmiechem na twarzy. CZYTAJ WIĘCEJ

Start w zawodach: Jak dać z siebie wszystko i nie pozwolić, by zjadł cię stres?

Start w zawodach to coś wyjątkowego. Bez względu na to, czy jesteś amatorem, czy kimś, kto już ociera się o najwyższy poziom, jest stres. Niby to tylko zabawa, niby sprawdzamy samych siebie ale z naszym ciałem i głową dzieją się rzeczy niebywałe: raptem nic nie możesz przełknąć, co 5 minut musisz iść na siku (w domu mówimy na to nerwosik), czujesz jak twoje tętno spoczynkowe zaczyna przypominać trucht, a przecież leżysz na kanapie! Co zrobić, żeby ten stres podkręcał nas do działania, a nie spalał? Jak trenować, żeby w dzień startu być w szczytowej formie? Jak zrobić życiówkę i zwalczyć ścianę? O tym rozmawiamy w domu przy herbacie. CZYTAJ WIĘCEJ

Newsletter

Dołącz do mnie