Szukaj

Wpisy z tagiem
dieta

Czemu nie mogę schudnąć? Najczęstsze błędy żywieniowe

„Ćwiczę, ćwiczę i nie chudnę” – słyszę często od koleżanek, czytam w mailach, które od Was dostaję. Jak chyba każda kobieta, sama też się nad tym nie jeden raz zastanawiałam. Przyczyn może być multum! W końcu każdemu z nas zdarza się popełniać błędy, nawet tym najlepszym. Matko, ile razy sobie obiecywałam, że nie będę podjadać, a za każdym razem, kiedy idę po coś do kuchni kuszę się na te migdałki albo jakąś nektaryneczkę, gruszeczkę i inne takie. „Przecież to samo zdrowie!” – tłumaczę sobie. Tak, ale nie wtedy, jeśli co kilkanaście minut ląduje w moich ustach 😉 Dlatego dziś z myślą o nas wszystkich, krótki, konkretny tekst, który warto sobie wydrukować i codziennie przypominać. Oczywiście bez przesady, bo ja też jestem za tym, by czerpać przyjemność z jedzenia, ale warto wiedzieć, jakie błędy żywieniowe popełniamy najczęściej. CZYTAJ WIĘCEJ

Co jeść przed treningiem? Kilka pomysłów na szybkie posiłki

Co jeść przed treningiem, żeby mieć energię, ale jednocześnie czuć się lekko i uniknąć sensacji żołądkowych? Co zjeść, gdy trenujemy skoro świt i nie mamy czasu, a nie lubimy ćwiczyć na czczo? Jakich produktów lepiej unikać, jeśli nie chcemy, by nasz trening zakończył się w toalecie? Co jeść, gdy naszym głównym celem jest utrata kilku kilogramów? O to zapytałam specjalistów, którzy na co dzień współpracują z najlepszymi sportowcami.  CZYTAJ WIĘCEJ

RUSZ TYŁEK po świętach!

Jak to mówią: „Święta, święta i po świętach”, a te wszystkie serniczki, mazurki i sałatki nafaszerowane majonezem jeszcze czujesz w ustach, a kiedy stajesz przed lustrem i próbujesz się wcisnąć w spodnie albo w kieckę do pracy, myślisz sobie „Matko, czemu tyle zjadłem?”. No zjadłeś, bo były święta. Zjadłeś, bo ciężko odmówić mamie, cioci, babci, która tak bardzo się starała. Zjadłeś, bo tak miło było przy stole. Zjadłeś, bo uwiódł Cię zapach, który znasz jeszcze z dzieciństwa. No zjadłeś i koniec. Co się stało, to się nie odstanie. Masz wyrzuty sumienia po świątecznym obżarstwie? Nie martw się. Razem z Rudzikiem mamy dla Was akcję, dzięki której łatwiej nam się będzie zmotywować i wrócić do formy już na majówkę. Gotowi? To mówię, o co chodzi! CZYTAJ WIĘCEJ

Ryż zapiekany z gruszką i bakaliami na oleju rzepakowym

Ryż – różnego rodzaju – to idealny pomysł na śniadanie przed treningiem, obiad po wycisku, a nawet pyszny deser. U nas w domu gości dość często. Przygotowuję go na różne sposoby: na ostro, na słodko, zapiekany, na zimno, zblendowany w koktajlach. Dzisiaj przepis na obłędnie smaczne, pożywne i sycące śniadanie: ryż zapiekany z gruszką, bakaliami, mlekiem kokosowym i olejem rzepakowym, a przy okazji kilka słów o tym, co warto zjeść rano przed ciężkim treningiem lub przed zawodami. Zapraszam! CZYTAJ WIĘCEJ

Śniadanie idealne: jajka sadzone z soczewicą i suszonymi pomidorami

Nie wiem, czy zauważyliście, ale jeśli chodzi o posiłki, często działamy schematycznie, np.: mamy pewien sprawdzony wariant śniadania i codziennie rano już bez zastanowienia robimy sobie müsli, owsiankę czy kaszę jaglaną. Ostatnio sporo eksperymentowaliśmy, choćby ze względu na to, że ciągle jemy w innym miejscu. Przypomniałam sobie także o prostym, ale też niezwykle smacznym rozwiązaniu: jajkach sadzonych. Kiedy byliśmy w Wiedniu, Rudzik przygotował je sobie któregoś poranka i wszyscy z zazdrością patrzyli się na zawartość jego talerza. Dlatego dziś postanowiłam przypomnieć Wam o tym smacznym, banalnie prostym i bardzo pożywnym rozwiązaniu. My w domu jemy je na wiele sposobów. Oto jeden z nich: jajka sadzone z soczewicą i suszonymi pomidorami.
CZYTAJ WIĘCEJ

Szarlotka mojej mamy z mąki gryczanej

„Aniu, koniecznie daj przepis na to ciasto, ktore ostatnio przyniosłaś” – poprosiła kilka dni temu koleżanka. Ja z kolei już boję się przylatywać na kilka dni do mojej mamy, bo wiem, że na 100% będzie moje ukochane ciasto, a niestety jak już się do niego dorwę, jem je na śniadanie, obiad i kolację. „Jedz, jedz, przecież specjalnie dla Ciebie zamieniłam mąkę na gryczaną i nie dodałam cukru”. No to ja jak głupia jem. Ale wiadomo: u mamy można! A skoro brałam przepis dla koleżanki, to postanowiłam i Wam go przekazać. Ostrzegam: jest zabójczo smaczna! CZYTAJ WIĘCEJ